Minister finansów przekonuje, że Polska zaoszczędzi na programie SAFE
Minister finansów Andrzej Domański był w sobotę w Rzeszowie, że odniósł się do programu SAFE. Wyliczając zalety przystąpienia do unijnej inicjatywy, mówił, że w przypadku obronności skala potrzeb przekracza możliwości tradycyjnego zadłużania budżetu. – Mówimy przecież o prawie 200 miliardach złotych. Tak potężnych kwot budżet państwa z całą pewnością nie byłby w stanie zaciągnąć w horyzoncie najbliższych kilku lat – stwierdził Domański.
Według ministra wybór SAFE ograniczy koszty obsługi długu względem standardowych obligacji skarbowych i finansowania przez BGK w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Domański wskazał, że w porównaniu do kosztów emisji standardowych obligacji skarbowych, zysk dla państwa wyniesie 36 mld zł, natomiast w zestawieniu z finansowaniem przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, kwota ta rośnie do 60 mld zł. – To dziesiątki miliardów złotych, które zostaną w kieszeniach podatników. Nie ma tańszego źródła finansowania modernizacji polskiej armii –powiedział Domański.
Domański: Wtedy nie podnosili larum
Szef MF, odnosząc się do ryzyka walutowego przypomniał, że także wcześniej uzbrojenie kupowano w walutach obcych, a mechanizmy kontroli kursu są precyzyjnie opisane. – Powiedzmy sobie szczerze, również nasi poprzednicy brali kredyty w walucie obcej i wtedy z tego tytułu żadnego larum nie podnosili. Ta próba uderzenia w program SAFE, że jest kredytem wziętym w euro, ignoruje fakt, jak stabilny jest dziś złoty wobec euro w porównaniu do walut, w których zaciągano zobowiązania wcześniej – ocenił minister.
Minister Domański skrytykował sprzeciw polityków PiS wobec SAFE. Zaznaczył też, że rząd przygotował alternatywny scenariusz na wypadek weta głowy państwa, nie ujawniając jednak szczegółów. –Mam nadzieję, że pan prezydent będzie traktował interes Polski priorytetowo i nie pozwoli, aby te wściekłe ataki na program SAFE (…) wpłynęły na jego decyzję – powiedział minister Domański.